Ochotnicza Straż Pożarna w Zielonkach

Pomagamy

Pomagamy

Kiedyś strażacy kojarzyli się z gaszeniem pożarów. Dziś blisko 70 procent ich interwencji dotyczy innych zdarzeń. To my jesteśmy z reguły pierwsi na miejscu wypadków, katastrof, szukamy zaginionych. Codziennie spotykamy się z ludzkimi tragediami.

Strażacy wzywani są na pomoc w przeróżnych trudnych sytuacjach. Od wielu lat w świadomości społecznej utrwalił się obraz strażaka jako „specjalisty od wszelkich spraw beznadziejnych”. Oczywiste jest, że czekamy na Straż Pożarną, gdy zdarzy się poważny wypadek samochodowy, zawali się budynek, nastąpi pożar, albo wybuch lub wyciek niebezpiecznych substancji. Często strażacy pomagają też w mniej doniosłych przypadkach, np. usuwaniu gniazda os i szerszeni, czy ratowaniu wszędobylskich kotów, a niekiedy i innych zwierząt. Sami strażacy pół żartem, pół serio mówią, że w swojej pracy nie odbierają porodów, poza tym wykonują wszelkie inne zadania.

Czuwamy

Strażacy są w gotowości 24 godziny na dobę. Ochotnicy na dźwięk syreny, rzucają swoje zajęcia i pędzą co sił do remizy, by wyjechać, pomagać i ratować, ciągle są na służbie bez względu na porę roku, dnia, nocy, czy warunków atmosferycznych. Czuwamy tak jak strażacy PSP na swojej 24-godzinnej służbie w JRG. Czuwamy nad bezpieczeństwem podczas imprez, zlotów czy rozmaitych uroczystości.

Bogu na chwalę, ludziom na pożytek.

Czuwamy
Szkolimy

Szkolimy

Człowiek by być strażakiem musi się wyszkolić. Pierwsze „szkolenia” to zajęcia edukacyjne dla dzieci i młodzieży począwszy od pikników, poprzez zabawy, a następnie poprzez szkoły, gdzie prowadzimy zajęcia z pierwszej pomocy.

Kolejnym krokiem są szkolenia strażaków, często najpierw ochotników, którzy z czasem zostają funkcjonariuszami PSP.

Często się zdarza, że jednostki specjalizują się w poszczególnych odnogach ratownictwa, czy to wodnego, budowlanego, wysokościowego lub chemicznego. Do każdego istnieją specjalne szkolenia. Członkowie ochotniczych straży pożarnych jeżdżą na przeróżne szkolenia, czy to wysyłani są z inicjatywy OSP czy własnej, bo szkolą się dla siebie, by bezpiecznie wracać do rodzin, a nie dla przełożonych.

Pierwszą powinnością strażaka jest ratować życie. Kiedy tego nie robi, pierwszą powinnością strażaka jest szkolić się!”
Szymon Kokot-Góra

Chcesz wiedzieć więcej?